Aktualności

Polski artysta zatrzymał czas w formie przestrzennej

Dodane przez  Zespół prasowy serwisu ArturKalinski.com Warszawa poniedziałek, 30 marzec 2015

Już w XVIII wieku Madame Tussaud znalazła sposób na zatrzymanie czasu, robiąc woskowe odlewy prominentnych postaci. Wielu artystów usiłowało podążyć jej śladem, tworząc nowe formy. Tym razem to Polak stworzył zupełnie nową koncepcję, w której połączył sztukę malarską, rzeźbę oraz instalację.

forma

Artur Kaliński, artysta, fotograf i performer, pragnąc uchwycić czas i przestrzenność, umieścił w swojej nowej kolekcji  maskę twarzy syna, który posłużył za modela. Każda z 10 nowych prac przedstawia jego różnorodną mimikę. Tę specyficzną kolekcję można określić jako obrazy z instalacją na bazie płaskorzeźby. Artysta wniósł do sztuki nowe elementy poprzez eksperymenty z różnymi formami. Maski odlał z żywicy i zagruntował czarną, akrylową farbą, a następnie pokrył je złotem, które jest jego ulubionym środkiem artystycznym, ponieważ, jak twierdzi „symbolizuje czystość, wewnętrzne bogactwo i piękno”. Artur Kaliński znany jest z tego, iż niezwykle cienkie i delikatne płatki tego szlachetnego metalu wykorzystuje w swoich dziełach niczym farbę.

Artysta już od dłuższego czasu dążył do tego, by jego prace charakteryzowały się przestrzennością i ewoluowały ku formom trójwymiarowym. Początkowo tworzył obrazy płaskie na ledwo zagruntowanym płótnie, by później nakładać coraz więcej farby, dodając głębi malowanym postaciom. Uwypuklał ważne elementy, nanosił grubszą warstwę farby podkładowej, a następnie płatki szczerego złota. – W końcu zrozumiałem, że najbardziej interesuje mnie płaskorzeźba. Mogę zyskać głębię poprzez wykorzystanie gry światła i cienia oraz używać więcej złota, nie tracąc jej – wyjaśnia Artur Kaliński.

Na niektórych pracach z nowej kolekcji twarze wydają się jakby niepełne, niedokończone albo wręcz niewyraźne. Jest to jednak efekt zamierzony. – Moje prace pokazują ludzką niedoskonałość, może nawet ułomność, ale jednocześnie drogę do osiągnięcia perfekcji, albowiem wszystkie te puste przestrzenie możemy w trakcie naszego życia zniwelować lub uzupełnić, pracując nad ciągłym samodoskonaleniem. Zawsze mamy szansę, aby coś w życiu poprawić. Za 5-10 lat powtórzę eksperyment w identyczny sposób i zobaczę, jak mój syn się zmienił – mówi Artur Kaliński.

 Cała kolekcja 10 obrazów powstawała prawie 4 miesiące. Praca z formą przestrzenną wymagała skupienia i była bardziej pracochłonna niż malowanie na płaskiej powierzchni. Artysta przygotowywał jedną maskę przez dwa tygodnie. Był to czas poświęcony nie tylko na jej wykonanie, ale także opracowanie koncepcji dzieła i wykończenie poszczególnych detali. – Z reguły malarz dąży do jak najwierniejszego odzwierciedlenia najdrobniejszych szczegółów, aby najbardziej, jak to możliwe, zbliżyć się do żywego oryginału. Ja jednak chciałem udowodnić, że ta sama twarz może mieć różną wymowę w zależności od tego, jak ją przedstawimy. Oczy są zwierciadłem duszy człowieka, a twarz stanowi obraz jego wnętrza i to właśnie prezentuję w swojej nowej kolekcji – dodaje Artur Kaliński.

Artystę fascynują możliwości związane z wykorzystaniem złoconych płaskorzeźb i wtapianiem ich w płaską strukturę obrazu. Dlatego pracuje on obecnie nad większymi instalacjami tego typu, które być może, zrobią jeszcze większe wrażenie na odbiorcach.

Pobierz kolekcję  Pobierz kolekcję   |   Pobierz powyższą informację  Pobierz powyższą informację

Kalendarz wpisów

« Grudzień 2019 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31